Rzadko oglądam telewizję jednak spadłem z fotela oglądając
program informacyjny na Polsacie w niedzielę 12 maja 2013. Otóż dowiedziałem
się, że Episkopat twierdzi, że Hello Kitty to uosobienie szatana i zabawki te
na wprost prowadzą do satanizmu. Boże! Widzisz i nie grzmisz!
I nie jest to żadna ściema. Najfajniejsza była Pani, która
pokazując urządzenie z wiatraczkiem będące lizakiem stwierdziła, że to
WIBRATOR. Obejrzałem te lizaki z każdej możliwej strony. Fakt, że lizaka w tym
niewiele, ale gadżet dla dzieciaków pierwsza klasa. Zastanawiałem się jak z
tego zrobić wibrator… No cóż, może mało wiem o życiu i wynalazkach ludzkości,
ale z pewnością zabawce tej do wibratora daleko. No chyba, że owa Pani zwykła
używać do masturbacji blendera albo podkaszarki żyłkowej. Jeśli tak - to
szacun. Zwracam honor.
To może i śmieszne, ale w ostatecznym rozrachunku tragiczne.
Czy w takiej chwili można się dziwić, że kościół traci wiernych? Absolutnie
nie. To przecież tylko jeden z demonicznych idiotyzmów firmowanych przez niektórych
księży, którym marzą się czasy inkwizycji. Jeśli tak będzie dalej to już
niedługo można będzie sobie wynająć a nawet kupić opustoszały kościół… I to już
nie są żarty.
Zamiast ludzi przyciągać, zamiast organizować czyste imprezy
dla dzieciaków, zamiast tworzyć dla dzieci choćby bezpieczne place zabaw, gdzie
można będzie też czegoś je nauczyć, to lepiej je straszyć, narzekać i
złorzeczyć… Tragedia.
Taki jednak jest chyba znak naszych czasów. Niemniej
najgorszy w tym wszystkim jest całkowity brak świadomości tego, co się w
związku z takim postępowaniem stanie za lat kilka…
Mam nadzieję, że tych kilka słów klepnąłem nie pod wpływem
szatana lecz wykazując się zdrowym rozsądkiem człowieka wierzącego, który traci
serce nie do wiary, ale do instytucji, która coraz bardziej mnie zawodzi.